W otaczającym nas świecie olbrzymią rolę odgrywają rośliny. To właśnie dzięki nim możemy oddychać, są głównym producentem naprawdę ogromnej ilości substancji organicznej, nie zapominajmy również, iż stanowiąc bazę pokarmową zarówno w świecie zwierząt jak i ludzi. Ale pamiętajmy także, że rośliny to piękno. Nie bez przyczyny mówi się także o tym, iż kolor zielony uspokaja. Z naszej witryny dowiesz się jakie rośliny wybrać do domu czy też mieszkania, które rośliny mogą być dla ludzi niebezpieczne oraz o tym jak roślinność wpływa na nasze samopoczucie. Zapraszamy!
5 Październik 2009 | | Tagi: chrabąszcz, dno, kolor, kwiaty, lotos, mąka, nasiona, roślina, różowy, środowisko wodne, urodzaj, wiktoria, woda
Pływająca po wodzie roślina zachwycająca pięknym kwiatem i potężnymi liśćmi. Nazwę swą wiktoria królewska zawdzięcza oczywiście królowej Wiktorii, na cześć, której nazwę tę otrzymała po odkryciu jej przez Schomburgka na wodach Amazonki. Roślina ta ma może pochwalić się największymi liśćmi wśród roślin wodnych. Średnica spokojnie leżącego na tafli wody liścia wynosi około stu osiemdziesięciu centymetrów. Przypomina on nieco patelnię z lekko wygiętą ku górze krawędzią liścia. Indianie obserwujący wiktorię nazwali ją ptasią patelnią, chociaż bardziej stosowna byłaby chyba nazwa ptasia wanna. Woda, która zbiera się po deszczu w liściu służy ptakom do mycia się. Równie okazały jest kwiat wiktorii królewskiej. Mierzy około czterdziestu centymetrów średnicy. Życie kwiatu jest bardzo krótkie. Wynurza się on spod wody w formie pąku, ma to miejsce nocą, kiedy bielutki płatki rozchylają się, aby o wschodzi słońca zamknąć kielich i schować pod wodą. Po zachodzie słońca pąk znowu wynurzy się spod wody, ale kwiat będzie miał kolor różowy. Wydziela on bardzo intensywny zapach przyciągający zapylające go chrabąszcze. O wschodzi słońca znowu zniknie pod wodą, aby tam dojrzeć i przekształcić się w owoc.
Wodna roślina, której kwiat jest symbolem wiecznej miłości. Lotos wpisał się w religię i tradycję ludów czczących Buddę i Brachmę. Budda miał się narodzić w kwiecie lotosu, dlatego kwiat tej rośliny uważany jest za święty. Bóg Brahma przedstawiany jest w hinduskich świątyniach na tle tegoż kwiatu. W Indiach lotos jest, bowiem symbolem wiecznej miłości. Naturalny środowiskiem występowania lotosu orzechodajnego są śródlądowe wody Azji tropikalnej. Ma on dwa rodzaje liści, jedne wystające tuż nad taflą wody, a drugie wznoszące się wysoko ponad lustro wody, nawet dwa metry. Jeszcze wyżej pną się kwiaty lotosu. Kwiaty mogą mieć kolor biały, czerwony lub różowy. Przyciągają swoim zapachem i urzekają pięknem dużych, nawet mających trzydzieści pięć centymetrów średnicy, kwiatów. W widach Nilu występuje inny lotos, nazywany egipskim. Kwiaty mają kolor biały i kwitną tylko nocą. Po czterech nocach obumierają. Zakwitające w tym samym czasie kwiaty zwiastowały nadchodzącą porę urodzajów. Lotos był kiedyś dobrodziejstwem dla najuboższej części mieszkańców, ponieważ z jego nasion wyrabia się mąkę.
4 Październik 2009 | | Tagi: alpejska, Europa, góry, kontynent, monotyp, natura, pasożyty, rośliny, tocja, zagorzałek, łuskiewnik
Tocja alpejska jest przedstawicielką monotypowego rodzaju o nazwie tocja – jest to rodzina zarazowatych. W naturalnych warunkach występuje na górskich obszarach kontynentu europejskiego. Rośnie również i w naszym kraju, gdzie od lat pięciu podlega ścisłej ochronie. Nie należy sugerować się jej nazwą, albowiem nie występuje ona w ogóle w Tatrach. Poza tym u nas spotkany jest tylko jeden spośród paru jej podgatunków. Łodyga osiąga wysokość mieszczącą się przeciętnie w przedziale pomiędzy dziesięcioma centymetrami a czterdziestoma, rzadziej osiąga wysokość wynoszącą pół metra. Liście odznaczają się jajowatym kształtem. Kwiaty natomiast są dość drobne oraz w żółtym kolorze. Rosną one w kącikach liści. Tocja alpejska zaliczana jest do roślin pasożytniczych. Posiada specjalne przyssawki, dzięki którym pozbawiać może innych roślin wody wraz z solami mineralnymi. Czas jej kwitnienia przypada na okres pomiędzy miesiącami czerwcem oraz sierpniem. Zaliczana jest ona ponadto do roślin miododajnych.
Zagorzałek późny jest przedstawicielem roślin trędnikowatych. Zaliczany jest do pasożytów. Wyposażony jest on w specjalne ssawki, co umożliwia mu pobieranie z innych roślin wody wraz z solami mineralnymi. Ponadto roślina ta wykazuje trujące właściwości. W naszym kraju jest ona bardzo rozpowszechniona – przede wszystkim na obszarach nizinnych. Spotkać ją można przede wszystkim na pastwiskach oraz łąkach, gdzie jest traktowana w kategoriach chwastu. Preferuje stanowiska wilgotne. Wysokość jej łodygi mieści się w przedziale pomiędzy dwudziestoma centymetrami a pięćdziesięcioma. Liście są raczej drobne. Odznaczają się one kształtem delikatnie lancetowatym. Kwiatostan z kolei jest jednostronny. Kwiaty posiadają postać kielichów. Owocem tej rośliny jest torebka o podłużnej formie. Czas kwitnienia zagorzałka późnego przypada na okres pomiędzy miesiącami lipcem oraz październikiem. Niekiedy bywa on mylony z zagorzałkiem wiosennym, którego to z kolei można spotkać przede wszystkim pośród łanów zbóż.
Łuskiewnik różowy jest rośliną, której klasyfikacja nie jest jednoznaczna, a mianowicie z tego powodu, że jedne źródła zaliczają ją do rodziny trędnikowatych, natomiast inne – do zarazowatych. W naszym kraju jest to bardzo pospolity gatunek. Łuskiewnik różowy jest pasożytem, który dzięki ssawkom pozbawia korzenie innych roślin wody wraz z solami mineralnymi. Pasożytuje tylko i wyłącznie na drzewach oraz krzewach liściastych ze wskazaniem na olszę, topolę oraz leszczynę. Wyjątek stanowią jedynie Tatry, gdzie roślina ta jest pasożytem przede wszystkim świerków. Charakteryzuje się ona między innymi tym, że większą część miesięcy w ciągu roku przebywa pod ziemią. Pęd na wysokość może liczyć sobie maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów. Odznacza się on kolorem różowym – stąd też taka, a nie inna nazwa tej rośliny. Kwiaty także posiadają różową barwę oraz grzebieniowaty kształt. Łuskiewnik różowy jest byliną. Czas jego kwitnienia z kolei przypada na okres pomiędzy miesiącami marcem oraz majem.
4 Październik 2009 | | Tagi: arnika, barwinek, człowiek, góry, kosmetyki, kraj, negatywny, niebezpieczeństwo, roślina, trucizna, wpływ, zdrowie
Arnika górska to przedstawicielka rodziny astrowatych. Paradoksalnie – chociaż jest zaliczana do roślin trujących, niektóre jej właściwości znajdują zastosowanie w lecznictwie oraz przemyśle kosmetycznym. Rośnie w naszym kraju i podlega ochronie. W Polsce znana jest pod bardzo wieloma zwyczajowymi nazwami, takimi jak między innymi pomórnik, kupalnik górski oraz tranek górski. Generalnie rzecz biorąc, w warunkach naturalnych występuje na praktycznie całym kontynencie europejskim. Jej wysokość jest zróżnicowana i mieści się przeciętnie w przedziale pomiędzy piętnastoma centymetrami a sześćdziesięcioma. Łodyga odznacza się kolorem zielonym i jest delikatne omszona. Na jej szczycie umieszczony jest jeden koszyczek, zaś po bokach kolejne dwa (niekiedy cztery – ale to akurat rzadziej). Kwiaty posiadają kolor pomarańczowożółty albo też żółty. Na obszarach nizinnych czas kwitnienia arniki górskiej przypada na czerwiec, natomiast w górach kwitnie ona w sierpniu. Lubi dobrze naświetlone stanowiska.
Barwinek pospolity jest przedstawicielem rodziny toinowatych. Spotkać go można praktycznie wszędzie na kontynencie europejskim – wyjątek w tym względzie stanowią jedynie kraje skandynawskie. Rośnie także i w naszym kraju, przy czym zaznaczyć trzeba, iż jest objęta ochroną – jednakże częściową. Największym dla niej zagrożeniem jest człowiek, który niszczy jej stanowiska – wykopuje ją, a następnie sadzi u siebie w ogrodach. Odznacza się ona bowiem bardzo wieloma walorami dekoracyjnymi. Tym bardziej, że w uprawie nie należy do roślin bardzo prostych. Chociaż jest zaliczana do trujących, niektóre jej właściwości znajdują zastosowanie w lecznictwie. Na wysokość w sprzyjających warunkach osiąga nawet metr. Jej kwiaty mają kolor albo fioletowy, albo też niebieski, natomiast ich średnica oscyluje w granicach dwóch i pół centymetra. Barwinek pospolity jest wieloletnią rośliną. Czas jego kwitnienia przypada na okres pomiędzy miesiącami marcem oraz majem. Jego kwiaty zaliczane są do owadopylnych.
2 Październik 2009 | | Tagi: człowiek, leczenie, lekarz, medycyna, mniszek, mocz, porada, pożyteczne, siła, stan zdrowia, trzustka, witaminy, zdrowie, Zioła
Zioła to rośliny, które od wieków posądzane są o lecznicze działanie i dodawane do rozmaitych środków leczniczych.Często wydaje nam się, że zioła są w naszym życiu całkowicie nieobecne, jednak tak naprawdę może okazać się, iż zwykle nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak często je zażywamy. I tak na przykład, gdy wybieramy się do apteki po jakikolwiek preparat, który ma wspomóc nasze włosy czy też paznokcie, to zwykle farmaceutka poleci nam preparat, który na pewno zawierał będzie mniejsze lub większe ilości skrzypu polnego. Warto wiedzieć, iż bardzo popularny mlecz, który rośnie pospolicie pod moimi oknami i pewnie pod oknami wielu z was również zaliczany jest do ziół. Mlecz czy też jak być może woli wielu z was dmuchawie tak naprawdę nazywany jest bowiem mniszkiem lekarskim i stosowany jest chociażby jako środek moczopędny. Każdy, kto boryka się z problemami z działaniem trzustki również powinien zastanowić się nad możliwością sięgnięcia po napar z tej właśnie rośliny, jako że może okazać się ona w tej kwestii bardzo pomocna. Poza tym zioła mają wpływ na wiele innych dolegliwości, w tym zarówno żołądkowych jak i sercowych.
Wiele z naszych babć zamiast wybrać się do lekarza, woli korzystać z ziół, zgromadzonych we własnej, domowej apteczce.Pomimo tego, iż wiele mówi się o tym, że zioła nie są w stanie zastąpić prawdziwych leków, medycyna naturalna ma wciąż liczne grono zwolenników. Są nimi zwykle osoby starsze, które przywykły do tego, że wszelkie choroby zwalcza się za pomocą rozmaitych naparów z ziół. Może jednak okazać się, że tak naprawdę dziurawiec, rumianek czy szałwia wcale nie mają tak rozległego i zbawiennego działania jak wielu z nas może się wydawać. Z pewnością ekstrakty z tych roślin są cenne i użyteczne, jednak tylko w połączeniu z innymi substancjami mogą dać prawdziwie lecznicze efekty. Niemniej jednak na wiele mniej poważnych dolegliwości takie domowe napary z ziółek mogą okazać się bardzo pomocne, dlatego nie zawsze brzozowe czy lipowe herbatki babci powinniśmy traktować z pełną rezerwą. W końcu jednej rzeczy możemy być pewni- jeśli taki napary nie sprawią, że nagle odzyskamy wszystkie siły witalne, to z pewnością nie będą w stanie pogorszyć naszego stanu zdrowia. W przypadku nieco poważniejszych schorzeń lepiej jednak będzie zasięgnąć porady specjalisty.
27 Wrzesień 2009 | | Tagi: cisus, dom, doniczka, korytarz, kwiaty, monstera, niebezpieczeństwo, parapet, pokój, poprawa, roślina, samopoczucie, sypialnia, trucizna
Rośliny w domu mogą praktycznie stać w każdym pokoju z tym ze w sypialni powinno być ich bardzo mało. Jeśli nasze mieszkanie jest stosunkowo ciemne można w nim uprawiać na przykład arakuję, bluszcz, cisus, monsterę i paprocie. Światłolubnymi roślinami są agawa, aloes, ananas, mimoza, róża, kamelia, fikus. W przypadku gdy nasze pokoje mają wystawę południową można tam na parapetach ustawić kaktusy, cytrusy i palmy. Na pewno nie każdemu uda się wyhodować okazałe kwiaty. Do kwiatów trzeba mieć rękę i czas na ich pielęgnację. Trzeba się znać na tym w jakim miejscu danemu okazowi będzie najlepiej. Jak często podlewać i nawozić. Jedne kwiaty doskonale poradzą sobie postawione na słonecznym parapecie inne natomiast będą wymagały cienia. Kwiaty mają upiększać mieszkanie i cieszyć oko właściciela więc warto o nie zadbać, poczytać o nich w książkach, popytać u znajomych, przeglądnąć Internet a one za odpowiednią opiekę odwdzięczą się kwiatami o pieknym zapachu i swym dorodnym wyglądem. Jeśli mamy zamiar kogoś obdarować kwiatami doniczkowymi warto samemu sprawdzić jakich warunków wymagają gdyż nasz źle trafiony prezent może zamiast na parapecie szybko wylądować w śmietniku.
Teraz zostaną przedstawione rośliny które w żadnym wypadku nie powinny się znajdować w domu gdzie są dzieci lub zwierzęta gdyż należą do roślin trujących. Na pewno lepiej usunąć taką roślinę ze swego otoczenia niż narażać dzieci na niebezpieczeństwo. W roślinach tych trujące są różne ich części lub wydzielany sok. Takim przedstawicielem tych roślin najczęściej spotykanym jest difenbachia roślina okazała ale niestety niebezpieczna gdyż jej sok podrażnia skórę i błony śluzowe. Wśród innych trujących roślin wyszczególnić można oleander, kalię, dipladenię, wilczomlecz (popularnie zwany gwiazdą betlejemską), bluszcz hetera, kliwra pomarańczowa, kroton i monstera. Sok wydzielany przez wilczomlecz czyli poinsencję jest trujący. Mając tego rodzaju kwiaty należy je tak ustawić żeby nie miały do nich dojścia dzieci i zwierzęta. Jeśli przeprowadza się jakiekolwiek zabiegi przy tych roślinach na przykład przycinanie, przygotowywanie sadzonek to należy to robić zawsze w rękawiczkach. Jeśli nie zastosuje się środków ostrożności przy pielęgnacji to można narazić się na kontakt z trującym na przykład sokiem i wtedy należy działać szybko czyli przede wszystkim zmyć. Pod żadnym pozorem nie należy oblizywać ewentualnych ran a jeśli przez przypadek zjadło się kawałek liścia należy wywołać torsje.